Ach, ta praca pilotów wycieczek... Właśnie wróciłam z Trójmiasta i Szlaku Piastowskiego, zaraz wyjadę, a raczej popłynę promem do Kopenhagi, potem znów Trójmiasto i znowu Kopenhaga... Szlak Piastowski po prostu uwielbiam, nie ma co gadać, to moja pierwsza pilocka trasa, jeszcze ze złotego czasu zaraz po maturze... Jestem nadal zachwycona Zamkiem Działyńskich w Kórniku (Biblioteką Kórnicką) oraz Jeziorem Kórnickim! Prześliczne tereny... Aż się chce przesiadywać tam godzinami. Magiczne miejsce. Kopenhagę oczywiście kocham miłością bezwzględną i dożywotnią. Mogłabym tam mieszkać, poza Polską oczywiście, ale Polska w sercu moim przoduje i tak pozostanie. Zajadam się również rogalami świętomarcińskimi zakupionymi w zaprzyjaźnionej cukierni w centrum Poznania: biały mak, orzechy, bakalie, miód, lukier, ciasto pół-kruche i pół-francuskie, żadne kalorie nie istnieją! Mniam!

Oczywiście zapraszam Państwa serdecznie do Warszawy. Robimy cały czas nasze spacery po stolicy, grup dużo, zapowiada się prześliczny czerwiec, więc naprawdę gorąco Państwa zapraszam! Wszystko zorganizujemy wedle Państwa życzeń!