Ilekroć nie bywałam w Kopenhadze lub w Sztokholmie zawsze czułam się tam odpowiedzialna za wizerunek Warszawy! Jakie to idiotyczne! Otóż przechadzam się tyle razy z grupami obok pomników Mikołaja Kopernika i Józefa Poniatowskiego w stolicy zachwycona, opowiadam o wybitnym duńskim rzeźbiarzu po to tylko, żeby nagle stanąć przed wejściem do Muzeum tego wybitnego artysty w Kopenhadze i oniemieć z wrażenia, że tam to wszystko stoi za szybą! Za szybą muzeum! A w Warszawie na głównym deptaku! Święty Panie Boże, pomagaj proszę zawsze tej biednej Warszawie dźwigać się z gruzów... Warszawa to piękne miasto. I bardzo, bardzo skromne. Na razie uboga siostra wobec innych europejskich stolic, ale jakże pięknie się zmieniająca, odświeżająca się, biorąca prysznic, tętniąca życiem!

Zapraszam Państwa nieustająco na wycieczki do Warszawy. Dołożę wszelkich starań, żebyście Państwo spróbowali odnaleźć w Warszawie coś dla siebie.

Coraz Bardziej Kochająca Swoje Miejsce Zamieszkania :)